Oby do 50-dziesiątki
-
DST
50.65km
-
Czas
03:20
-
VAVG
15.19km/h
-
VMAX
29.60km/h
-
Temperatura
-1.0°C
-
Kalorie 1566kcal
-
Sprzęt Kross Hexagon F2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś trasa trochę podobna do wczorajszej, chciałam łyknąć dziś 50 km, bo może uda mi się jakiś tysiączek w tym miesiącu zrobić ? - wiem ambitne plany no ale pomarzyć można :)
Ostatnie 2 km to łykałam już na Alei 4 czerwca 1989. Pięćdziesiątka musiała być i basta.
Powiem wam że mrozek się zbliża i jutro kierowcy będą mieć skrobanko szyb :)
Licznik działa. Brama otwarta a na budowie pusto - wszyscy pouciekali do domu.
Na Warszawskiej w Babicach jeszcze są świąteczne świecidełka :)
Tu byłam dziś z Arkiem w kinie :)
Na Krakowskim Przedmieściu też są jeszcze różne iluminacje.
"Tak wygląda moje miasto nocą, właaaaaśnieee taaaaak wygląda nocą świat" :)))
Kategoria Wycieczka
Wieczorowa pora
-
DST
40.45km
-
Czas
02:40
-
VAVG
15.17km/h
-
VMAX
31.60km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Kalorie 1252kcal
-
Sprzęt Kross Hexagon F2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Całe szczęście wieczorowa pora była dużo lepsza niż ta przed południem.
Mąż przyszedł z pracy, zjedliśmy obiadek i skoczyłam sobie na dwa kółka. Traska bez celu aczkolwiek zaliczyłam 2 punkty które chciałam zobaczyć :)
Ostatnie 1,5 km to już sobie dokręcałam na osiedlu :))
Naprawdę fajnie się jechało chociaż na początku się przestraszyłam bo noga coś nie tegez i nie chciała współpracować, ale chyba nie minął kilometr jak przeszło :) i dalej mogłam jechać bez bólu.
1 punkt wycieczki :) - ja już straciłam rachubę czy ilość dni się zgadza - najważniejsze że jest jakiś cel wycieczki :)
Kto wie może moje zdjęcia za 100 lat będą bardzo cenne :))
Muzeum Powstania Warszawskiego.
2 punkt wycieczki - wymyślony po drodze. Lubię ten wieżowiec :)
Kategoria Wycieczka
Wyczerpany akumulator
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Cube Analog
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś był taki plan, że pojedziemy sobie z Arkiem do collorado na ul. Konarskiego.
Pandę sobie odśnieżyliśmy, wsiadamy do auta - ja przekręcam stacyjkę i ..... zonk - panda zdechła, nawet zegary się nie zapaliły !
Chwila namysłu co dalej. Postanowiliśmy przesiąść się na komunikację miejską - innego wyjścia nie było.
Do collorado mam dojazd z przesiadką. Niby podróż nie męcząca ale tak mnie po tych atrakcjach boli głowa, że dziś już na rower nie wyjdę.
Akumulator rozładował się przez radio, mąż mi właśnie ładuje jakąś super hiper ładowarką w domu, bo jutro już muszę mieć czynny samochód bo jadę do Kajetan a to dość daleko.
Kategoria Perypetie życiowe
Małe kółeczko
-
DST
20.70km
-
Czas
01:25
-
VAVG
14.61km/h
-
VMAX
29.40km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Kalorie 665kcal
-
Sprzęt Kross Hexagon F2
-
Aktywność Jazda na rowerze
W tym tygodniu mam cykl wieczornej jazdy. Na rower mogę iść jak mąż wróci z pracy.
Wycieczka mała, jakoś tak pomysłu nie miałam na dłuższą jazdę, no i mąż się o mnie boi - także żeby go nie stresować to jest krótko.
Wypróbowałam dziś te ogrzewane wkładki, bo przed jazdą luknęłam na termometr i było 0 stopni, także pewnie podczas jazdy było by mniej, i powiem wam że wkładki grzeją - jest ok :) wprawdzie myślałam że będą dawały troszkę większe ciepło ale i tak jestem zadowolona bo momentami było mi w nogi za gorąco.
Zdziwiłam się bo jak przyjechałam do domku, odłączyłam kabelki, wyjęłam nogę i dotknęłam ręką wkładek to wydawały mi się chłodnawe ;/ także nie wiem czy to nie autosugestia czy tak szybko się schłodziły po wyłączeniu, czy bateryjki już siadały ...- będę miała okazję jeszcze sprawdzić.
Tak czy siak komfort był.
Kto wie - gdzie to jest :)
1,5 km to rano w biedronce byłam - nie ma tego w navi
Kategoria Wycieczka
Pętelka mostowa
-
DST
56.35km
-
Czas
03:35
-
VAVG
15.73km/h
-
VMAX
36.80km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Kalorie 2057kcal
-
Sprzęt Kross Hexagon F2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś dopiero po południu pętelka mostowa.
Najpierw pojechałam rowerkiem do teściów na rosołek, a potem po imprezie pojechałam sobie na wycieczkę :)
Czas z wycieczki wg navi sporo wydłużony, bo jak przyjechałam do domku to zapomniałam wyłączyć program :P
Jak wyszłam od Teściów to wcale nie padało, jechało się super !! Dopiero jak zjechałam z mostu Północnego, zaczął padać śnieg, ale jakoś specjalnie mnie to nie wzruszyło.
Na niektórych zaśnieżonych ścieżkach mój ślad rowerowy był numer 1 :)
Lasek na Kole.
Maszt Wolności.
Most Gdański - tu było spoko, a most Północny był pokryty chyba czarnym lodem, ślisko było ....
Dyrektorzy nie mieli służbowych aut, i korzystali z komunikacji miejskiej ? - nie wierzę !
A tu !!! na Sokratesa budują domek, a nie liczą ile dni bez wypadku ...:(
XXL
Kategoria Wycieczka
Pochlastać się - czy się nie pochlastać ??
-
DST
26.20km
-
Czas
01:50
-
VAVG
14.29km/h
-
VMAX
34.00km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Kalorie 861kcal
-
Sprzęt Kross Hexagon F2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj zrobiłam coś koło 3 km i dodaję je do dzisiejszego dystansu.
Dzisiaj pojechałam sobie po wyniki badań mojej zgrabnej nóżki a wyniki są takie że nie wiem czy mam się pochlastać ....
Chyba się pochlastam :((( szczególnie z powodu jakiś wolnych fragmentów kostnych - no ja pierdzielę :(((( - pewnie mi źle tę nogę złożyli tzn nie oczyścili - sama nie wiem :((
Tak na wszelki wypadek zdjęcie niżej okazuje co się stało z moją nogą rok temu
Humor mam taki że szkoda gadać - pochlastam się jednak :(
Po odebraniu wyników żeby ochłonąć spróbowałam sobie zrobić mini wycieczkę byłam dobrze ubrana i deszcz mi zwisał, ale niestety nastroju mi to nie poprawiło :(
Jedyne zdjęcie z dzisiejszej wycieczki. Pomnik Lotników którzy zginęli podczas wojny.
Kategoria Wycieczka
Łomianki i Młociny
-
DST
47.30km
-
Teren
4.00km
-
Czas
03:05
-
VAVG
15.34km/h
-
VMAX
44.60km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Kalorie 1448kcal
-
Sprzęt Kross Hexagon F2
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś postanowiłam że sprawdzę w końcu tę drogę do Łomianek co chciałam zobaczyć w poniedziałek.
Kiedyś z mężem jeździłam tędy samochodem, aby ominąć te korki co zawsze są w Łomiankach.
I udało mi się bez problemu.
Nie ma już śladu po tym szronie co był na ul. Estrady, i już nie jest tak pięknie - jest brzydko, brązowo, i szaro.
Trasa na Powstańców Śląskich dubluje się, bo jak byłam w Młocinach to zadzwonił do mnie Arek, żeby go odebrać ze świetlicy.
Od poniedziałku chodzi na "Zimę w mieście" i odbieram go ok 16.00 bo wcześniej nie chce, a dziś coś tam nie-halo i chciał do domu, więc pojechałam najkrótszą drogą jaką znałam w stronę domu - przy Dźwigowej zadzwonił do mnie znowu żeby jednak jeszcze po niego nie przychodziła, - pfff no to postanowiłam skręcić w Popularną, dalej Jerozolimskimi i pojechać po zakupy i do domu.
Potem już jak się uporałam z zakupami to poszłam do szkoły i okazało się że Arek był smutny bo go Pani wypisała z jednej wycieczki do collorado.
Powód - bo Arek był już w Zoo i był też w kinie - a są jeszcze dzieci które nigdzie nie były.
Porozmawiałam z Panią i jak zwolni się jakieś miejsce to Arek będzie mógł pojechać - chociaż z lekka wątpię w to.
Fotki z wycieczki były takie:
Resztki śniegu z wczorajszej "śnieżycy"
Przy ul Kolejowej :) zebra na dachu, pamiętam w Lesznowoli słonia :)
A tu jak wjechałam do lasu Młocińskiego to natknęłam się na ten grób.
Dwóch osiemnastolatków zginęło tutaj z rąk hitlerowców....
Kategoria Wycieczka
Na tomografię
-
DST
27.20km
-
Czas
01:55
-
VAVG
14.19km/h
-
VMAX
32.80km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Kalorie 900kcal
-
Sprzęt Kross Hexagon F2
-
Aktywność Jazda na rowerze
I przyszła zima której rowerzyści w sumie nie lubią - rower niszczeje, cieżko się jedzie, trzeba 10x bardziej uważać - beznadzieja.
Dziś miałam badanie nogi przez tomograf - wyniki w piątek.
Musiałam być tam na 8.30 także wstałam przed 7.00 - dla mnie to wyczyn nie z tej ziemi - nie wiem jak ja kiedyś wstawałam do pracy przed 5 rano.
Wypiłam sobie ciepłą kawuśkę uzbroiłam krossa w światełka i licznik i w drogę.
Po drodze stwierdziłam, że nie tylko ja mam nierówno pod sufitem żeby w taką pogodę śmigać na rowerku.
Przy Al 4 czerwca 1989 były już 2 ślady po rowerkach, a na Jerozolimskich z 10 :)
Nim dojechałam do centrum to przestałam liczyć bo już się pogubiłam :)
Na Chałubińskiego miałam mieć badanie o 8.30, na miejscu byłam 8.15, a i tak badanie mi zrobili o 9.30 pffff - beznadzieja.
Potem z lekka zgłodniałam i pojechałam sobie do KFC - tam jak sobie usiadłam to wcale nie chciało mi się już ruszać, obserwowałam sobie ludków zza szyby jak się śpieszą do pracy, jak jedna babka czekała na kogoś i chyba się niedoczekała, jak ulotki gość rozdawał, jak sprzedawczyni małego sklepiku z kapeluszami co chwila wychodziła na papierosa (z 3x ją widziałam w ciągu godziny). Jak mi się już sadełko zawiązało to pomyślałam, że czas ruszyć do domku - ciężko mi było wstać jak sobie myślałam że będę jechać po tej śniegowej chlapie, ale się przemogłam i wsiadłam na rowerek i jechało mi się całkiem miło - nawet nie wiem jak to się stało że już w domu siedzę :))
Przed gabinetem - tu miałam tomografię
Babeczka w kozaczkach, rajstopkach i spódniczce mini. Zimno mi było jak na nią patrzyłam ....
Tak sobie pomyślałam że niby taka wystrojona a przedniego błotnika nie miała, a w taką pogodę to wiadomo jak się wygląda po jeździe bez błotników - ciekawe gdzie jechała :)
Nad trasą WZ
Kategoria Wycieczka
Znowu zima :(
-
DST
37.75km
-
Czas
02:30
-
VAVG
15.10km/h
-
VMAX
25.60km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Kalorie 1174kcal
-
Sprzęt Cube Analog
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś jeszcze z cube ale jak jutro będzie tak jak dziś, to już będą wycieczki z krossem.
Dziś postanowiłam pojechać żeby zobaczyć pewną drogę do Łomianek, ale 3 km przed celem zrezygnowałam - źle się poczułam :( i na dodatek było mi zimno ;( żałowałam że nie wzięłam moich ogrzewanych wkładek ....zima wraca przynajmniej na obrzeżach miasta mrozek równo trzymał ....
Zdjęcia były takie :)
Ścieżka na Gierdziejewskiego - tu leciutki mrozek :)
Zamrożone bagienko w Klaudynie.
Ul. Estrady - gdyby tak było w Ursusie - jechałabym Krossem :).
Jak wyżej. Ul Estrady.
Potem skręcilam w Wólczyńską i im bliżej Warszawy tym cieplej i mniej szronu na trawach i krzewach...
Teraz siedzę już w domku i piję kawuśkę :). Miałam dziś farta bo rower wpadł w mały poślizg przy zakręcie już myślałam że po mnie, ale krzyknęłam O Jezu !! i rower się wyprostował - ale zdążłam się "spocić na zimno" z tego wszystkiego :) innym razem wylukam tę drogę.
Kategoria Wycieczka
Wola, Bemowo, Włochy i Ursus
-
DST
19.60km
-
Czas
01:15
-
VAVG
15.68km/h
-
VMAX
30.40km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Kalorie 587kcal
-
Sprzęt Cube Analog
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś była impreza u babci, i dopiero wieczorem udało mi się skoczyć na małą przejażdżkę.
Z uwagi że ciemno i tylko godzinka czasu więc nigdzie daleko nie pojechałam.
Jechało mi się super, nie było w ogóle wiatru - mogłabym przy takich warunkach skoczyć nawet na Litwę i Estonię i do Ruskich tak jak wczoraj Jolapm :) Niestety jak napisałam wcześniej miałam tylko godzinę a nie dwie :)
"Pomyśl że tu i teraz możesz być szczęśliwy" - lubię takie optymistyczne teksty.
Blue City - święta dopiero w grudniu - a ci już z choinką wyskoczyli !
Rower BMW w salonie aut. Co się porobiło że rowery tu sprzedają ?!
A to mój rowerek :)
Wola Park - kupa ludu jak zwykle....
Kategoria Wycieczka














