Katana1978 prowadzi tutaj blog rowerowy

Wpisy archiwalne w kategorii

Wycieczka

Dystans całkowity:53438.37 km (w terenie 1292.75 km; 2.42%)
Czas w ruchu:3017:50
Średnia prędkość:17.51 km/h
Maksymalna prędkość:1870.00 km/h
Suma podjazdów:130133 m
Suma kalorii:1239659 kcal
Liczba aktywności:1321
Średnio na aktywność:40.45 km i 2h 19m
Więcej statystyk

Mało

  • DST 2.80km
  • Czas 00:13
  • VAVG 12.92km/h
  • VMAX 28.10km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt Kross Hexagon F2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 lutego 2015 | dodano: 01.02.2015

Dziś siedzę w domu.
Byłam rowerkiem tylko do Almy skoczyć na zakupy.
Może mąż kupi mi dziś bagażnik do roweru ? :)

Trochę mojego krossa zaniedbałam - jakoś zupełnie wyleciało mi z głowy smarowanie łańcucha zimą - ale to pewnie przez to że ta zima taka byle jaka :)


Stan łańcucha ...

Łańcuch już posmarowałam poczekam do jutra aż wszystko ładnie się wchłonie i jutro gdzieś skoczę.


Kategoria Wycieczka

Uparta jestem

  • DST 57.30km
  • Czas 04:25
  • VAVG 12.97km/h
  • VMAX 26.50km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Kalorie 2074kcal
  • Sprzęt Kross Hexagon F2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 31 stycznia 2015 | dodano: 31.01.2015

Uparłam się na to żeby w tym miesiącu mieć tysiąc i mam :)
W sumie mało jest miesięcy gdzie tysiaka przekroczyłam - a tu proszę styczeń i już tysiak.
Wprawdzie tę trasę robiłam na dwie raty - ale czy to ma jakieś znaczenie ?

1 trasa raniutko 6.30 pobudka, gimnastyka bardzo krótka (czyt. wypiłam kawusię) jeść mi się nie chciało.
Postanowiłam łyknąć 25 km - wyszło trochę więcej.



Wyszło dokładnie 

To dowód w sprawie :)

Rano gdy wyszłam była kupa śniegu ;/ stwierdziłam że pojadę na tą Techniczną bo ona ponoć zawsze odśnieżona jest.
Tym razem nie była - jak tam trafiłam to dopiero brali się za odśnieżanie...


Droga przy Instytucie Energetyki. Aleja drzew - pod ochroną


Chłopaki szykują się do odśnieżania Technicznej.


Taką Techniczną zastałam (byłam tutaj chyba po 7.00 rano)


Widoki na nowe osiedla przy Technicznej

Potem skierowałam się w stronę Centrum i jadąc przez Górczewską stwierdziłam że Jolapm jeszcze śpi, bo mój ślad rowerowy był nr 1


Górczewska - nie było żadnego śladu rowerowego.


Ja zostawiam za sobą taki ślad :)


A tu już w centrum - Kocham Warszawę za dnia ...


Drogowcy nie byli zaskoczeni....w końcu mamy zimę.
Szkoda że tak fajnie nie odśnieżają ścieżek - rano i po południu przy Jerozolimskich to jedna wielka masakra :/


Na koniec wycieczki wstąpiłam do Putki i kupiłam świeży chlebek Rycerski :). Widziałam też Putkę na Powstańców Śląskich 45 w tych pawilonach 1 od strony Ursusa.


Drugą wycieczkę zrobiłam po obiedzie...


I tylko 1 zdjęcie zrobiłam 


Kross i bałwan :)

 












Kategoria Wycieczka

Mokra masa

  • DST 44.70km
  • Czas 03:05
  • VAVG 14.50km/h
  • VMAX 32.50km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 1448kcal
  • Sprzęt Kross Hexagon F2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 stycznia 2015 | dodano: 30.01.2015
Uczestnicy

Dziś nie miałam problemu z celem wycieczki :), dziś ostatni piątek miesiąca a w ten dzień organizowana jest masa krytyczna.
Umówiłam się z moimi dwiema koleżaneczkami i spotkałyśmy się na Pl. Zamkowym.
Ech powiem wam, że byłam za nimi bardzo stęskoniona, Dianę widziałam ostatnio chyba na lipcowej masie - a to od niej mam tego Krossa. 
Jak ruszyliśmy w drogę zaczął padać deszcz. Ania na swoim cruiserze szybko się zmyła - bo ona w centrum mieszka, a my z Dianą objechałyśmy całą trasę i jeszcze wstąpiłyśmy do KFC :)
Miałam wracać autobusem ale była chwila przerwy w dostawie deszczu więc śmignęłam sobie rowerkiem do domu.
Dobrze że mam te błotniki, bo dużo ludków na masie nie miało i dupska mieli upaćkane jak ta lala.

Było 133 osób.





Fotorelacja :)


Ja i Diana


Nowy rowerek Diany. Tamten żółty okazał się lekko niewypałem. Ten jest super, nieźle na nim śmigała - nie mogłam jej dogonić jak jechałyśmy do KFC.


133 rowerzystów 


Nawet sobie szprychówkę kupiłam :)







Kategoria Masa Krytyczna, Wycieczka

Oby do 50-dziesiątki

  • DST 50.65km
  • Czas 03:20
  • VAVG 15.19km/h
  • VMAX 29.60km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Kalorie 1566kcal
  • Sprzęt Kross Hexagon F2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 29 stycznia 2015 | dodano: 29.01.2015

Dziś trasa trochę podobna do wczorajszej, chciałam łyknąć dziś 50 km, bo może uda mi się jakiś tysiączek w tym miesiącu zrobić ? - wiem ambitne plany no ale pomarzyć można :)


Ostatnie 2 km to łykałam już na Alei 4 czerwca 1989. Pięćdziesiątka musiała być i basta.
Powiem wam że mrozek się zbliża i jutro kierowcy będą mieć skrobanko szyb :)


Licznik działa. Brama otwarta a na budowie pusto - wszyscy pouciekali do domu.


Na Warszawskiej w Babicach jeszcze są świąteczne świecidełka :)


Tu byłam dziś z Arkiem w kinie :)


Na Krakowskim Przedmieściu też są jeszcze różne iluminacje.


"Tak wygląda moje miasto nocą, właaaaaśnieee taaaaak wygląda nocą świat" :)))






Kategoria Wycieczka

Wieczorowa pora

  • DST 40.45km
  • Czas 02:40
  • VAVG 15.17km/h
  • VMAX 31.60km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Kalorie 1252kcal
  • Sprzęt Kross Hexagon F2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 stycznia 2015 | dodano: 28.01.2015

Całe szczęście wieczorowa pora była dużo lepsza niż ta przed południem.
Mąż przyszedł z pracy, zjedliśmy obiadek i skoczyłam sobie na dwa kółka. Traska bez celu aczkolwiek zaliczyłam 2 punkty które chciałam zobaczyć :)



Ostatnie 1,5 km to już sobie dokręcałam na osiedlu :))

Naprawdę fajnie się jechało chociaż na początku się przestraszyłam bo noga coś nie tegez i nie chciała współpracować, ale chyba nie minął kilometr jak przeszło :) i dalej mogłam jechać bez bólu.


1 punkt wycieczki :) - ja już straciłam rachubę czy ilość dni się zgadza - najważniejsze że jest jakiś cel wycieczki :)
Kto wie może moje zdjęcia za 100 lat będą bardzo cenne :))


Muzeum Powstania Warszawskiego.


2 punkt wycieczki - wymyślony po drodze. Lubię ten wieżowiec :)



Kategoria Wycieczka

Małe kółeczko

  • DST 20.70km
  • Czas 01:25
  • VAVG 14.61km/h
  • VMAX 29.40km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Kalorie 665kcal
  • Sprzęt Kross Hexagon F2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 stycznia 2015 | dodano: 26.01.2015

W tym tygodniu mam cykl wieczornej jazdy. Na rower mogę iść jak mąż wróci z pracy.
Wycieczka mała, jakoś tak pomysłu nie miałam na dłuższą jazdę, no i mąż się o mnie boi - także żeby go nie stresować to jest krótko.




Wypróbowałam dziś te ogrzewane wkładki, bo przed jazdą luknęłam na termometr i było 0 stopni, także pewnie podczas jazdy było by mniej, i powiem wam że wkładki grzeją - jest ok :) wprawdzie myślałam że będą dawały troszkę większe ciepło ale i tak jestem zadowolona bo momentami było mi w nogi za gorąco.
Zdziwiłam się bo jak przyjechałam do domku, odłączyłam kabelki, wyjęłam nogę i dotknęłam ręką wkładek to wydawały mi się chłodnawe ;/ także nie wiem czy to nie autosugestia czy tak szybko się schłodziły po wyłączeniu, czy bateryjki już siadały ...- będę miała okazję jeszcze sprawdzić.
Tak czy siak komfort był.



Kto wie - gdzie to jest :)

1,5 km to rano w biedronce byłam - nie ma tego w navi



Kategoria Wycieczka

Pętelka mostowa

  • DST 56.35km
  • Czas 03:35
  • VAVG 15.73km/h
  • VMAX 36.80km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Kalorie 2057kcal
  • Sprzęt Kross Hexagon F2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 stycznia 2015 | dodano: 24.01.2015

Dziś dopiero po południu pętelka mostowa.
Najpierw pojechałam rowerkiem do teściów na rosołek, a potem po imprezie pojechałam sobie na wycieczkę :)
Czas z wycieczki wg navi sporo wydłużony, bo jak przyjechałam do domku to zapomniałam wyłączyć program :P



Jak wyszłam od Teściów to wcale nie padało, jechało się super !! Dopiero jak zjechałam z mostu Północnego, zaczął padać śnieg, ale jakoś specjalnie mnie to nie wzruszyło.
Na niektórych zaśnieżonych ścieżkach mój ślad rowerowy był numer 1 :)


Lasek na Kole.


Maszt Wolności.


Most Gdański - tu było spoko, a most Północny był pokryty chyba czarnym lodem, ślisko było ....


Dyrektorzy nie mieli służbowych aut, i korzystali z komunikacji miejskiej ? - nie wierzę !


A tu !!! na Sokratesa budują domek, a nie liczą ile dni bez wypadku ...:(


XXL






Kategoria Wycieczka

Pochlastać się - czy się nie pochlastać ??

  • DST 26.20km
  • Czas 01:50
  • VAVG 14.29km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Kalorie 861kcal
  • Sprzęt Kross Hexagon F2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 23 stycznia 2015 | dodano: 23.01.2015

Wczoraj zrobiłam coś koło 3 km i dodaję je do dzisiejszego dystansu.
Dzisiaj pojechałam sobie po wyniki badań mojej zgrabnej nóżki a wyniki są takie że nie wiem czy mam się pochlastać ....


Chyba się pochlastam :((( szczególnie z powodu jakiś wolnych fragmentów kostnych - no ja pierdzielę :(((( - pewnie mi źle tę nogę złożyli tzn nie oczyścili - sama nie wiem :((

Tak na wszelki wypadek zdjęcie niżej okazuje co się stało z moją nogą rok temu 


Humor mam taki że szkoda gadać - pochlastam się jednak :(

Po odebraniu wyników żeby ochłonąć spróbowałam sobie zrobić mini wycieczkę byłam dobrze ubrana i deszcz mi zwisał, ale niestety nastroju mi to nie poprawiło :(





Jedyne zdjęcie z dzisiejszej wycieczki. Pomnik Lotników którzy zginęli podczas wojny.




Kategoria Wycieczka

Łomianki i Młociny

  • DST 47.30km
  • Teren 4.00km
  • Czas 03:05
  • VAVG 15.34km/h
  • VMAX 44.60km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 1448kcal
  • Sprzęt Kross Hexagon F2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 stycznia 2015 | dodano: 21.01.2015

Dziś postanowiłam że sprawdzę w końcu tę drogę do Łomianek co chciałam zobaczyć w poniedziałek.
Kiedyś z mężem jeździłam tędy samochodem, aby ominąć te korki co zawsze są w Łomiankach. 
I udało mi się bez problemu.
Nie ma już śladu po tym szronie co był na ul. Estrady, i już nie jest tak pięknie - jest brzydko, brązowo, i szaro.



Trasa na Powstańców Śląskich dubluje się, bo jak byłam w Młocinach to zadzwonił do mnie Arek, żeby go odebrać ze świetlicy.
Od poniedziałku chodzi na "Zimę w mieście" i odbieram go ok 16.00 bo wcześniej nie chce, a dziś coś tam nie-halo i chciał do domu, więc pojechałam najkrótszą drogą jaką znałam w stronę domu - przy Dźwigowej zadzwonił do mnie znowu żeby jednak jeszcze po niego nie przychodziła, -  pfff no to postanowiłam skręcić w Popularną, dalej Jerozolimskimi i pojechać po zakupy i do domu.

Potem już jak się uporałam z zakupami to poszłam do szkoły i okazało się że Arek był smutny bo go Pani wypisała z jednej wycieczki do collorado.
Powód - bo Arek był już w Zoo i był też w kinie - a są jeszcze dzieci które nigdzie nie były.
Porozmawiałam z Panią i jak zwolni się jakieś miejsce to Arek będzie mógł pojechać - chociaż z lekka wątpię w to.

Fotki z wycieczki były takie:


Resztki śniegu z wczorajszej "śnieżycy"


Przy ul Kolejowej :) zebra na dachu, pamiętam w Lesznowoli słonia :)


A tu jak wjechałam do lasu Młocińskiego to natknęłam się na ten grób.
Dwóch osiemnastolatków zginęło tutaj z rąk hitlerowców....







Kategoria Wycieczka

Na tomografię

  • DST 27.20km
  • Czas 01:55
  • VAVG 14.19km/h
  • VMAX 32.80km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Kalorie 900kcal
  • Sprzęt Kross Hexagon F2
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 stycznia 2015 | dodano: 20.01.2015

I przyszła zima której rowerzyści w sumie nie lubią - rower niszczeje, cieżko się jedzie, trzeba 10x bardziej uważać - beznadzieja.
Dziś miałam badanie nogi przez tomograf - wyniki w piątek.
Musiałam być tam na 8.30 także wstałam przed 7.00 - dla mnie to wyczyn nie z tej ziemi - nie wiem jak ja kiedyś wstawałam do pracy przed 5 rano.
Wypiłam sobie ciepłą kawuśkę uzbroiłam krossa w światełka i licznik i w drogę.



Po drodze stwierdziłam, że nie tylko ja mam nierówno pod sufitem żeby w taką pogodę śmigać na rowerku.
Przy Al 4 czerwca 1989 były już 2 ślady po rowerkach, a na Jerozolimskich z 10 :)
Nim dojechałam do centrum to przestałam liczyć bo już się pogubiłam :)

Na Chałubińskiego miałam mieć badanie o 8.30, na miejscu byłam 8.15, a i tak badanie mi zrobili o 9.30 pffff - beznadzieja.
Potem z lekka zgłodniałam i pojechałam sobie do KFC - tam jak sobie usiadłam to wcale nie chciało mi się już ruszać, obserwowałam sobie ludków zza szyby jak się śpieszą do pracy, jak jedna babka czekała na kogoś i chyba się niedoczekała, jak ulotki gość rozdawał, jak sprzedawczyni małego sklepiku z kapeluszami co chwila wychodziła na papierosa (z 3x ją widziałam w ciągu godziny). Jak mi się już sadełko zawiązało to pomyślałam, że czas ruszyć do domku - ciężko mi było wstać jak sobie myślałam że będę jechać po tej śniegowej chlapie, ale się przemogłam i wsiadłam na rowerek i jechało mi się całkiem miło - nawet nie wiem jak to się stało że już w domu siedzę :))


Przed gabinetem - tu miałam tomografię 

 
Babeczka w kozaczkach, rajstopkach i spódniczce mini. Zimno mi było jak na nią patrzyłam ....
Tak sobie pomyślałam że niby taka wystrojona a przedniego błotnika nie miała, a w taką pogodę to wiadomo jak się wygląda po jeździe bez błotników - ciekawe gdzie jechała :)


Nad trasą WZ







Kategoria Wycieczka